Seniorka padła ofiarom oszustów. Straciła blisko milion złotych
Dramatyczny finał oszustwa w powiecie niżańskim. 72-letnia kobieta przekazała przestępcom dorobek życia – prawie milion złotych – wierząc, że ratuje córkę przed więzieniem. Policja apeluje o czujność i przypomina mechanizmy działania naciągaczy.
Wypadek, którego nie było Scenariusz był klasyczny, a zarazem bezwzględny. Do 72-latki zadzwoniła osoba informująca o rzekomym śmiertelnym wypadku spowodowanym przez jej córkę. Aby uniknąć odpowiedzialności karnej, konieczna była natychmiastowa wpłata „kaucji”. Przestępcy wywierali olbrzymią presję, nie pozwalając ofierze na weryfikację faktów. Kobieta uwierzyła i przekazała gotówkę „kurierowi”, który zapukał do jej drzwi.
Najczęstsze metody oszustów Policjanci wskazują na trzy główne legendy, którymi posługują się przestępcy:
-
Na „wypadek”: Żądanie pieniędzy na kaucję dla krewnego, który rzekomo spowodował tragedię.
-
Na „policjanta”: Głos w słuchawce twierdzi, że trwa tajna akcja przeciwko oszustom i trzeba przekazać oszczędności „do depozytu” lub w celu ich oznaczenia.
-
Na „pracownika banku”: Informacja o ataku hakerskim na konto i konieczności przelania środków na „bezpieczny rachunek” lub zainstalowania aplikacji (która w rzeczywistości kradnie dane).
Zasada ograniczonego zaufania Funkcjonariusze przypominają: Policja nigdy nie prosi o przekazywanie pieniędzy ani nie angażuje cywilów w tajne akcje. W przypadku podejrzanego telefonu należy natychmiast się rozłączyć i samodzielnie zadzwonić do bliskich lub na numer alarmowy 112.
28-01-2026
Udostępnij ten artykuł znajomym:
Udostępnij
Napisz komentarz przez Facebook
lub zaloguj się aby dodać komentarz
Zaloguj się aby dodać komentarz