REKLAMA

BRZOZÓW. Czy uda się uratować hematologię? „Miliardy zasilające TVP, chcieliśmy przekazać na leczenie nowotworów”

BRZOZÓW / PODKARPACIE. W dwóch naszych artykułach przybliżyliśmy fatalną sytuację związaną z funkcjonowaniem brzozowskiej hematologii oraz zatrważającą wizję zakończenia działalności tak ważnego dla mieszkańców Podkarpacia oddziału już w najbliższych miesiącach. Czy czarny scenariusz się spełni? O tym, jak można pomóc oddziałowi oraz jakie działania zostaną podjęte pytamy wszystkich europosłów oraz posłów z terenu naszego województwa. Dziś głos posła Platformy Obywatelskiej Marka Rząsy.

O trudnym położeniu, w jakim znalazł się oddział hematologii onkologicznej Szpitala Specjalistycznego Podkarpackiego Ośrodka Onkologicznego w Brzozowie pisaliśmy tutaj:

Hematologia w Brzozowie za 2 miesiące może przestać istnieć. Ordynator: Bijemy na alarm!

BRZOZÓW. Hematologia na krawędzi. „Doszliśmy do muru. Już nie damy rady dłużej tak pracować” (WYWIAD)

Komentarz Marka Rząsy, Posła na Sejm RP dotyczący sytuacji Oddziału Hematologicznego w Brzozowie:

Marek Rząsa

Sytuacja w jakiej znalazł się szpital w Brzozowie, to konsekwencja totalnej indolencji rządu PiS, zajmującego się wyłącznie sobą. To najdroższy rząd w historii, ale w ich mniemaniu, co wprost powiedziała pani Szydło: „im się te pieniądze po prostu należały”. Dla nich tworzy się fundusze i fundacje, setki milionów, a tak naprawdę już miliardy wypływają z budżetu. A dla lekarzy, gdy apelują o poprawę sytuacji służby zdrowia, przekaz jest jeden – wykrzyczane przez posłankę PiS haniebne słowa „Niech jadą!”. Musimy sobie powiedzieć wprost, miliardy z budżetu, czyli z kieszeni Polaków, zostały przez rząd PiS i ich nieudolnego prezydenta skierowane do TVP na realizację rządowej propagandy. Na szczucie Polaków na Polaków, na najpodlejsze praktyki znane z czasów głębokiej komuny. To właśnie te miliardy Platforma Obywatelska chciała skierować tam, gdzie są one najbardziej potrzebne, na onkologię. To miały być środki zarówno na godne wynagrodzenia dla specjalistów, jak i na finansowanie, często niezwykle drogich, ale skutecznych terapii ratujących życie.

Kolejnym ciosem dla szpitali jest galopująca inflacja, wywołana nieodpowiedzialną polityką rządu PiS. W dniu 28 października skierowałem pismo do starosty brzozowskiego w sprawie sytuacji szpitala powiatowego w Brzozowie. Z uzyskanych informacji przebija zatrważający obraz drastycznego wzrostu kosztów. Przykładowo koszty paliwa w tej placówce wzrosły średnio w stosunku do roku 2020 o 10,56 proc. Wzrost ceny gazu od stycznia 2022 r. wyniesie aż 56,26 proc., co daje kwotę 523 tys. zł. W czerwcu 2021 r. wprowadzono tzw. opłatę mocową, jej koszt dla szpitala to ok. 120 tys. zł. Pan starosta pisze wprost: „W chwili obecnej nie mamy żadnych planowych rozwiązań w zakresie sposobu finansowania podmiotów leczniczych w związku z zapowiadającym znaczącym wzrostem cen paliwa, gazu i prądu”. Nadzieją dla szpitala ma być zapowiadany wzrost wyceny procedur medycznych. Niestety doświadczenie pokazuje, że ta władza jest hojna w rozdawaniu pieniędzy swoim, a tam gdzie są one naprawdę potrzebne kieruje zwykle tylko deklaracje. Zapewniam, że będę bacznie przyglądał się realizacji tych zapowiedzi, skieruję odpowiednie pisma do pani wojewody, do marszałka województwa oraz do NFZtu. Rozmawiałem już o sytuacji szpitala w Brzozowie w klubie parlamentarnym i szukamy rozwiązań. Na pewno nie zostawimy personelu i pacjentów samych z tą sytuacją.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Poseł wnioskuje o 20 mln zł dla oddziału

Posłanka Frydrych interweniuje u prezydenta Dudy (KOMENTARZ)

„Nie wyobrażam sobie, aby oddział przestał istnieć” (KOMENTARZ)

20-12-2021

Udostępnij ten artykuł znajomym:



Dodaj komentarz

Zaloguj się a:

  • Twój komentarz zostanie wyróżniony,
  • otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
  • czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.